Opowiem pewną historię. Otóż dziś kupiłem z żoną nową szafę. Przyszli pod wieczór Panowie, by ją zmontować. Męczyli się biedni ponad dwie godziny, bo jak się okazało nasza podłoga w mieszkaniu jest dosyć krzywa. Ile było prób i męki, a ile narzekania. Nam z żoną już serca waliły jak młot, bo myśleliśmy, że im się nie uda. W końcu jednak po wielu zmaganiach, o godzinie 22 wyszli. Szafa stoi, ale bez półek, bo jak się okazało jeszcze nie zostały przysłane do sklepu. Takie miłe zakończenie dnia. Dobranoc.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz